Jak wykorzystać technologię do zarabiania na inwestycjach (2021)?

Wszystko ładnie, pięknie: mamy masę narzędzi wspomagających różne aspekty inwestowania. Nie są to z resztą żarty, potrzebujemy ich. Natłok informacji sprawia, że nie da się już ogarnąć rynków. Ani prostymi modelami mentalnymi, ani intuicją, ani nawet arkuszem kalkulacyjnym. Co zatem robić, jak żyć?

Zdaje się, że nie ma innego wyjścia, jak zaprzęgnąć do roboty najskuteczniejsze technologiczne osiągnięcia. Będzie to wymagało przekopania się przez wiele rozwiązań i odrzucenie bez sentymentu tych niedziałających. Potrzebna będzie też praktyka i trochę nauki. Ale do wygrania jest dostatnie życie i możliwość korzystania z zysków.

W opracowaniu sprawdzimy, jak wyglądał inwestowało się w przeszłości i jak zmienił się do dzisiaj. Przejrzymy stare rozwiązania i to, w co się zamieniły. Wypiszemy najważniejsze aspekty teraźniejszego modelu inwestycyjnego. Poradzimy co trzeba zrobić i z jakich narzędzi korzystać, aby osiągnąć zyski.

Jakie cechy trzeba mieć, aby skutecznie inwestować?

Wielu już o tym pisało. Nie zamierzamy się nad tym doktoryzować, bo w sumie nie bardzo wierzymy, że przeciętny inwestor jest w stanie się inwestowania “nauczyć”. Jest to zbyt szeroka działka, aby dopisać ją sobie do CV. Co zatem należy zrobić, żeby ‘zhackować system’?

Należy podzielić konkretne działania na rynku i dopasować do nich umiejętności, które trzeba zdobyć i cechy, które trzeba nabyć. Należą do nich:

  • głębokie rozumienie zasad działania rynków finansowych i ludzkiej natury,
  • rozumienie matematyki, łącznie ze wskaźnikami finansowymi, pochodnymi i procentem składanym,
  • umiejętność obsługi programów i dostęp do danych.

Korzystanie z tych umiejętności i cech pozwoli na zdobycie doświadczenia. Należy jest zdobywać powoli i rozważnie adaptować tylko te cechy, które zapewniają skuteczność. Oznacza to, że ponad wszystko należy być… cierpliwym.

Z resztą, ludzie, którzy rozumieją zasadę działania procentu składanego wiedzą, że inaczej, czyli szybciej, po prostu się nie da.

Jak to brzmi? Czy jest to do zrobienia dla przeciętnego człowieka, który chce zostać inwestorem? Wg nas, są to dokładnie te cechy, których brakuje praktycznie wszystkim. Ludzie chcą natychmiastowych efektów, bez ślęczenia i uczenia się nowych rzeczy. Nawet jeśli chcą, są podatni na fałszywe obietnice, że osiągną efekt bez konieczności wysilania się.

Jakie rady można znaleźć na rynku?

Temat inwestowania jest mocno oklepany. Można znaleźć opinie z wielu stron, od osób które jadły chleb z różnych pieców. Jest wielu, którzy robią solidną i godną podziwu pracę u podstaw. Wśród nich są Marcin Iwuć, Mateusz z Inwestomatu, blogerzy z BOŚ Symonowicz i Stańczak, są też inni. Miejmy nadzieję, że są zadowoleni z rezultatów i nagród, jakie otrzymują za swój wkład w polskojęzyczną edukację.

Czytelnicy z kolei nie mają wystarczająco samozaparcia, aby przekopać się przez setki wartościowych artykułów. Tym bardziej, że czasami przeczytanie, wypraktykowanie, sprawdzenie i wyciągnięcie wniosków z jednego pomysłu może trwać miesiące.

Czasem działanie doradców sprowadza się do… chwalenia się sukcesami z przeszłości i dzielenia się wiedzą na temat tego, co nie jest już aktualne.

Możemy znaleźć takich, którzy:

  • prężą się, że odnieśli sukces (np. kupili wcześnie CD Projekt) i zakładają, że tak samo będzie w przyszłości. Opisują mało wartościowe ciekawostki rynkowe w nadziei na przyciągnięcie ruchu z wyszukiwarek.
  • są przyspawani do niektórych działek inwestowania, np.
    • złota (bo nim handlują, naładowali torby odpowiednio wcześnie lub brakuje im poczucia bezpieczeństwa),
    • akcji WIG lub New Connect (bo współpracują z brokerem, który tylko je sprzedaje lub słabo czytają po angielsku i nie ogarniają zagranicy),
    • ETF (bo poniekąd słusznie uważając, że ludzie sami nie ogarną poszczególnych akcji, ale bez uświadamiania zagrożeń, jakie niesie ze sobą pasywne inwestowanie, opisywanych m.in. przez Mike’a Greena)
    • tradingu (bo nikt tego nie ogarnia w dobie post HFT, więc nie da się zreplikować dobrych wyników. Jeśli się udało, to idziemy do pierwszej kategorii i zapewniamy od teraz, że “kupiliśmy ETH za $200″, więc warto nas słuchać),
    • analizy technicznej (która nie działa, ale można sobie porysować kreski i dorobić do nich historię)
    • analizy makroekonomicznej (której tak samo jak tradingu nikt nie ogarnia, bo co dzień spływa zbyt dużo danych, aby wychwycić korelacje. O produktach dla akredytowanych inwestorów z krajów DM nikt nad Wisłą nawet nie słyszał, nie mówiąc o uczeniu się na nich, lub tym bardziej korzystaniu z ich procesów inwestycyjnych i modeli),
    • albo przyspawali się do narzędzi, co może zaowocować ślepym “wrzucaniem do Excela” wszystkiego co przypomina dane.
  • po prostu ściemniają, są w trakcie “fake it till you make it”, piszą dla rozrywki lub udowadniają z góry powzięte hipotezy.

Czego zatem brakuje? Chyba… niczego. Możemy roboczo uznać, że w naszym pięknym kraju nie ma i nie będzie wielu inwestorów kapitałowych. Pozostanie ich jednocyfrowy procent. A zatem content dla reszty osób będzie miał charakter rozrywkowo-biznesowy.

Jaka technologia pomaga współczesnemu inwestorowi?

Polacy “inwestują” tylko w nieruchomości

To przyczyna, dla której nie ma w Polsce rynku kapitałowego z prawdziwego zdarzenia. Jak słusznie i przenikliwie wywnioskował Podtwórca, w Polsce da się lokować kapitał tylko w mury. Ma to swoje przerażające konsekwencje. Rynek nieruchomości inwestycyjnych na naszych oczach degeneruje się i kiśnie. Po latach, z powodu demograficznej katastrofy, stanie się tragifarsą.

Na końcu okaże się, że deweloperzy budują osiedle za osiedlem, jak to aktualnie dzieje się w większości miast. Ludzie będą lokowali kapitał w tych nieruchomościach PKC (po każdej cenie). Następnie okaże się, że nie jest tak łatwo o najemców. Sprzedaż nie wchodzi w grę, bo nie wiadomo w co alternatywnie zainwestować. Ile można mieć Passatów? Trzeba było wcześniej odrabiać lekcje, ale łatwiej było kupić apartmą za 13k za metr w centrum miasta i rzucić go na AirBNB.

Alternatywy dla nieruchów?

Zawsze przecież można kupić CDR za pół ceny (i bez perspektyw). Albo hurraoptymistyczne Allegro, które powoli osuwa się nie wytrzymując ciśnienia ze strony Amazona. Ten z kolei tak naprawdę nawet nie uważa polskiego serwisu za konkurenta, bo gra trzy ligi wyżej i ma więcej kasy niż większość państw na świecie. Może którąś ze spółek skarbu państwa, z których w świetle prawa można wyciągać kapitał do politycznych celów? New Connect? Górnictwo węglowe? Może rzeczywiście nie ma alternatywy?

Rób swoje i nie staraj się “pokonać rynku”

Z czego wynika podejście, w którym odradza się próby pokonania rynku? Z obiektywnej oceny szans. W dzisiejszej ekonomii, najlepsi w swoich branżach mogą służyć całemu światu swoją ekspertyzą i swoimi usługami. Jest coraz mniej miejsca dla tych, którzy w rankingu ekspertów zajmują dalsze miejsca. To, że są lokalnie dostępni i w języku danego narodu ma coraz mniejsze znaczenie. Stoją za tym aplikacje i technologia, która likwiduje fizyczne bariery.

Nie łudź się zatem czytelniku, że zostaniesz inwestorem i będziesz przez najbliższe lata z sukcesem zarabiał pieniądze aktywnie spekulując. Jest bardzo prawdopodobne, że Twoje decyzje będą produkowały rezultaty “poniżej średniej”. Co takiego szczególnego masz, co stanowi o Twojej przewadze?

Kim jest polski inwestor?

W 2021, polski posiadacz kapitału surfuje na szczycie swojej fali demograficznej. Coraz większe rozwarstwienie sprawiło, że dużo osób żyje z dnia na dzień i coraz trudniej się wybić ponad niską w porównaniu do zachodu średnią. Z drugiej strony, niewielka grupa ma coraz więcej kapitału i zasobów. Często nie wie już, co z nimi zrobić.

Pierwsi to przedstawiciele grupy w wieku 62-70, ludzie sukcesu etapu postkomuny. Rekiny biznesu w naszym wydaniu, czyli Janusze biznesu. Przedstawiciele najwyższych stopni kasty urzędników i administracji. Powracający emigranci lub rodzice emigrantów, którzy odnieśli sukces. Oszczędni bardzo-wcześni emeryci. Uwłaszczeni rentierzy spółdzielczo-nieruchomościowi. Byli ziemscy posiadacze po sprzedaży działek pod osiedla w szczerym polu za miastem wojewódzkim, wg starego podziału administracyjnego. Najczęściej mają konto maklerskie, a w nim dużo akcji dywidendowych spółek skarbu państwa.

Druga grupa to ludzie w wieku 38-45, późniejsze pokolenie, wygrani etapu post bańki technologicznej. To ci, którym apartmą w centrum wzrósł z 7k za metr do 15k i znaleźni matoła, który za tyle to mieszkanie odkupił. Na marginesie, apartmą ten otrzymali od rodziców, którzy za postkomuny wykupili go ze spółdzielni z bonifikatą 99% (o, gdyby dowiedzieli się o tym kupujący za 15k…). To też ci, którzy automatyzują procesy biznesowe, zdalni programiści budujący przewagę konkurencyjną firm z krajów rozwiniętych. Ci, którzy prowadzą agencje interaktywne i inne firmy wykorzystujący tanią siłę roboczą ze wschodu. Korporacyjni menedżerowie na krawędzi recyclingu z powodu przekroczenia czterdziestki, którym ku zdumieniu reszty “city” cokolwiek zostaje w portfelu po wydatkach na budowanie statusu w stadzie (Porsche Cayenne i jego mini-ratka leasingowa).

Ta grupa najczęściej założyła z polecenia influencera konto u brokera, który po kryjomu bezprawnie pożycza ich aktywa kilku kontrahentom naraz, rypie ich na front runningu, a oni do teraz o tym nie wiedzą. Mają na tych rachunkach Teslę, CD Projekt na minusie, Allegro i Amazona za 3.2k. Płacą od zagranicznych dywidend podatek w wysokości 34%, mimo, że państwo wymaga 19% i wydaje im się, że ich na to stać.

Obie grupy mają już po kilka kawalerek w Łodzi, na Białołęce i w Gdańsku (12 km od morza). Szukają innych inwestycji i odbijają się od ściany.

Co może być przewagą inwestycyjną?

Teraz już na poważnie. Inwestowanie kapitału wymaga zrozumienia czym jest equity. Pisaliśmy już o tym w artykule o kryzysie finansowym. To, ile equity, czyli akcji spółek w rozumieniu przeciętnego amerykańskiego inwestora, powinniśmy posiadać, jest pochodną stosunku do ryzyka. A ten stosunek powinien być pochodną wieku i osobowości inwestora.

Pierwsza grupa w wieku emerytalnym nie powinna mieć praktycznie żadnej ekspozycji na akcje. Jeśli już jakąś dopuszczamy, powinny być to najstabilniejsze spółki dywidendowe. Druga, młodsza grupa może mieć większą ekspozycję, ale nie ma już szans na to, żeby skorzystać z kilkudziesięciu lat szans na zadziałanie procentu składanego. Dwadzieścia lat to jest wciąż spory okres, gdzie sekularne trendy mogą wysoko wynieść ceny aktywów.

Rozpoznaliśmy zatem konieczność zrozumienia tego, jak działa rynek. Ale wiemy też, że to zrozumienie jest poza zasięgiem kognitywnym przeciętnego inwestora-wannabe. Jak technologia może nam pomóc? Sprawdźmy.

Inwestowanie po staremu

Jak kiedyś wyglądało inwestowanie? Przyjrzyjmy się co robił inwestor po podjęciu decyzji o przekierowaniu części pieniędzy na inwestycje.

  • zakładał konto u brokera, który miał najniższe prowizje, bo ktoś napisał, że prowizje to największy wydatek tradera (to prawda, ale czy inwestor jest traderem, czy tylko mu się tak wydaje?),
  • czytał blogi, fora i portale finansowe, bo tam szukał przewagi informacyjnej (szczególnie w komentarzach, które czasem okazują się śmietnikiem pełnym dezinformacji),
  • korzystał z danych dostarczanych przez innych i budował skomplikowane tabelki w Excelu, które już w momencie tworzenia zawierały nieaktualne dane,
  • miał dostęp do globalnych rynków, ale inwestował bez przemyślanej strategii podatkowej i wzrostowej,
  • inwestował reaktywnie na podstawie przepływających informacji i choć znał zasadę “kupuj plotkę, sprzedawaj fakty”, to nigdy nie udało się zdążyć przed szybszymi, zautomatyzowanymi inwestorami,
  • nie znał rodzajów i konsekwencji ryzyk, więc nie był w stanie analizować i poprawiać swojego procesu inwestycyjnego,
  • zna inwestowanie pasywne, ale nie wie, jakie są ryzyka i co kryje się pod zbudowanymi przez brokera maszynkami lub wehikułami inwestycyjnymi dużych i mniejszych funduszy kapitałowych.

Wielu inwestuje do teraz bez pokonania powyższych ograniczeń. Może nawet dobrze sobie radzi?

Co powinien umieć inwestor? Sprawdzamy umiejętności i wsparcie, które pozwoli na osiąganie zysków.

Jak zdobyć przewagę inwestycyjną w 2021? Inwestowanie po nowemu

Dochodzimy zatem do sedna artykułu. Jakie narzędzia i możliwości oferuje inwestorowi współczesny świat? Sprawdźmy co już działa i za ile można kupić uczestnictwo w rozwoju i postępie. Odwróćmy na początek punkty “starego inwestowania” i zastanówmy się nad usprawnieniami.

Nowoczesny broker

Miejsce, gdzie dokonujemy zakupu i sprzedaży aktywów musi być bezpiecznie. Jeśli inwestujesz u brokera, który nie ma ubezpieczenia FDIC lub jego odpowiednika w Polsce, czyli Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, popełniasz błąd. Broker bez ubezpieczenia to proszenie się o kłopoty. Trzymanie kapitału na kontach spekulacyjnych to nadmierne ryzyko.

Jedynym wyjątkiem, który można dopuścić, jest inwestowanie w blockchain i trzymanie kryptowalut i tokenów pod własną, ścisłą kontrolą w bezpiecznym portfelu. Kontrolując klucz prywatny jesteśmy wciąż odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszego kapitału. Możemy go jednak udostępnić za pomocą smart kontraktu i zarobić odsetki za pomocą DeFi.

Nowoczesny broker umożliwia nie tylko pasywne, indeksowe inwestowanie. Trend inwestowania społecznościowego umożliwia kopiowanie najlepszych użytkowników. Dzięki temu, że inni ciężko pracują, odrabiając zadanie domowe, a potem rywalizują o najlepsze wyniki, inwestor może podłączyć się do ich sukcesów, kopiując ich inwestycje. Liderem tego trendu jest eToro, które posiada w ofercie najpopularniejsze spółki i indeksy, będąc jednocześnie przyjaznym miejscem dla początkujących. Czy wybierzesz do kopiowania zapyziałego inwestora poprzedniej epoki, czy data scientista z dyplomem Ivy League? Kiedyś tylko ten pierwszy był dostępny.

Nowoczesny, dobrze poinformowany inwestor

Publiczne fora, szczególnie jeśli są otwarte dla wszystkich i słabo moderowane, nie są dobrym źródłem informacji. Nie jest to nawet zarzut do piszących tam, często sensownych użytkowników. Podlegają one po prostu takiej samej automatyzacji, jak reszta dziedzin. Kończy się to niestety obcowaniem z botami i ich automatycznie wygenerowanymi odpowiedziami. Nie jest to źródło wartościowej wiedzy, a czytanie ich kończy się zjawiskiem “garbage in, garbage out”.

Pandemia zmieniła również dystrybucję informacji i wiedzy. Fora, blogi i media społecznościowe, takie jak twitterowe czy facebookowe profile straciły na znaczeniu. Wyrosły na nich zamknięte i płatne grupy, natychmiastowa komunikacja zdalnymi kanałami, wirtualne spotkania i konferencje. Przykładem jest Real Vision, gdzie praktycy rynku dzielą się swoją wiedzą na niespotykaną wcześniej skalę.

Jest to efektem tego, że współczesne firmy technologiczne stały się… korporacjami medialnymi. Nie jest istotne, czy firma produkuje fizyczny produkt, dostarcza usługi czy jest wertykalnie skoncentrowanym w pionie hubem. Organizacja potrzebuje mieć wpływ na rynek poprzez zorganizowany i dostosowany do biznesowych celów środek przekazu. Urynkowienie informacji jest już rzeczywistością i właśnie zawitał tam trend demokratyzacji.

Jak zdobyć i korzystać z danych finansowych?

Przetwarzanie danych różni się od tego, jak robiliśmy to jeszcze kilka lat temu. Wielkie arkusze kalkulacyjne zastąpiły skrypty w Pythonie. Interpretacje eksperta zastąpiły wyniki przetwarzania danych za pomocą sieci neuronowej. Zmienił się nawet sposób przechowywania danych.

Przedstawicielem nowego trendu jest Snowflake. Firma oferuje nowe podejście, w którym dane są w chmurze, dostępne ad hoc dla wszystkich dostarczających wartościowego wkładu. Dzisiejszy status oznacza już nie tylko “cloud first”, ale może być zapowiedzią “only cloud with instant access to results”.

Może warto przestawiać się powoli ze sprawdzania danych z poprzedniego kwartału na FinViz? Boomersi sprzedający swoje portfolio aby sfinansować emeryturę mogą w końcu zmienić trend na amerykańskich akcjach. Poszukiwania wartości i wzrostu nabiorą wtedy tempa. Już dziś trzeba wyposażyć się w wiarygodne dane.

Globalna strategia inwestycyjna i podatkowa

Nie jesteśmy doradcami podatkowymi i nie jest do porada podatkowa ani inwestycyjna.

Gdziekolwiek jesteś rezydentem, musisz mieć świadomość ile zapłacić podatku i kiedy go odprowadzić. Dokonuje się tego na etapie planowania inwestycji. Trzeba pamiętać, że inwestując z Polski w zagraniczne aktywa podlega się wielu przepisom z różnych krajów. Wpływ może mieć kraj emisji instrumentu finansowego, kraj brokera, kraj założenia spółki i wiele innych czynników.

Odpowiedź na pytanie “Gdzie opłaca się inwestować?” warto zacząć od budowania strategii inwestycyjnej. Może ona wiązać się z chęcią zmiany jurysdykcji lub jej optymalizacji. Z pewnością warto znać aktualne przepisy i dostosować swoje decyzje do własnych planów i ograniczeń.

Automatyzacja kluczem do sukcesu w inwestowaniu

Aby rywalizować skutecznie na rynkach, warto zaprzęgnąć do pracy komputer. Skuteczna automatyzacja daje inwestorowi dźwignię, o jakiej można było pomarzyć jeszcze kilka lat temu.

Jak automatyzować? Automatyzacja na rynku kryptowalut jest już dostępna dla przeciętnego inwestora. Napisaliśmy poradnik o tym, jak zacząć trading i korzystać z botów tradingowych. Skuteczne zastosowanie tych porad pozwala na uzyskanie przewagi nad 90% innych uczestników rynku. Nie jest jednak gwarancją zysków.

Co trzeba umieć? Bardzo przyda się umiejętność programowania. Nie jest to jednak warunek konieczny, ponieważ dostępne są już zautomatyzowane rozwiązania z przyjaznymi interfejsami.

Jeśli szukasz jeszcze większej przewagi nad tłumem, zainteresuj się tematem smart kontraktów. Będzie to jedna z najbardziej poszukiwanych umiejętności przyszłych lat.

Analiza ryzyka, czyli jak sobie pomóc?

Rozumienie ryzyka umożliwia świadome podejmowanie decyzji. Brzmi to jak truizm, ale jest jak najbardziej sensowne. Jeśli nie rozumiemy konsekwencji podejmowanych decyzji, szacowane przez nas ryzyko wymyka się spod kontroli. Jednym z przykładów ogarniania ryzyka był nasz artykuł o ogrywaniu kasyna Bitcoin.

Opis technik inwestycyjnych w tradingu we wstępie do botów tradingowych na kryptowalutach to dobry punkt startowy w budowaniu strategii zarządzania ryzykiem. Następnie każdy inwestor powinien zaprzęgnąć matematykę i zapoznać się z hipotezą ograniczania ryzyka za pomocą inwestowania w nieskorelowane aktywa. Przejrzyście opisał to w swojej książce “Principles” Ray Dalio.

Korzystać z inwestowania pasywnego wyższego poziomu

Inwestowanie pasywne jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ eliminuje najsłabsze ogniwo z procesu inwestycyjnego, czyli samego inwestora. Może to jednak oznaczać, że nie wystarczy już kupić indeksu SP500, aby spokojnie spać i patrzeć na wzrost wartości portfolio.

Ryzyko może leżeć zarówno w makro trendach, jak i w samej konstrukcji indeksu oraz instrumentów, które mają go naśladować i replikować. Inwestorzy, a nawet sami twórcy instrumentów finansowych nie wiedzą, co może się wydarzyć, gdy część inwestorów zdecyduje się na wypłatę kapitału z indeksowego inwestowania. Może się okazać, że przewidywane spadki będą większe, niż przewidują eksperci. Prognoza ta wynika z niedoskonałej konstrukcji instrumentów finansowych, które są nastawione na wyższe zyski w “dobrych czasach”.

Rozwiązanie oferowane przez eToro umożliwia pasywne inwestowanie w portfele, które klasyfikowane są pod kątem ryzyka i stóp zwrotu. Oznacza to, że eksperci rywalizują między sobą, a ci, którzy osiągają najlepsze wyniki są wybierani do skopiowania przez inwestorów delegujących własne fundusze do najlepszych na rynku.

Czy warto uczyć się technologii, aby odnieść sukces w inwestowaniu?

Powyżej napisaliśmy przepis, aby stać się zaawansowanym technologicznie, świadomym inwestorem. Jak to jednak często bywa, większość posiadaczy kapitału, z przeróżnych względów, nie podąży ścieżką edukacji.

Nie ma w tym nic złego, ponieważ nie wszyscy muszą odnosić sukces na polu finansowym. Wszyscy jednak chcą korzystać z owoców rozwoju gospodarczego i wzrostu dobrobytu. Warto zatem rozważyć porzucenie starych zwyczajów finansowych i wstąpienie do grona nowoczesnych inwestorów korzystających z tego, co technologia ma do zaoferowania.

Najnowsze artykuły

spot_img

Dowiedz się więcej:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Sprawdź nas na facebooku!