cenazysk.pl

w poszukiwaniu wartości

bitcoin hacked

18/06/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Bitcoin – trudne pytania, na które nie znasz odpowiedzi

Mój kończący etap wpis na temat Bitcoin lepiej się czyta po odwiedzeniu linków, które polecam w poprzednich artykułach: linki bitcoin cz.1, linki bitcoin cz.2.

Temat Bitcoin budzi aktualnie wiele emocji, również u mnie, głównie ze względu na zmienność, rozbudzone nadzieje i przekonanie, że uczestniczy się w czymś przełomowym. Same kryptowaluty są z nami już od dłuższego czasu, zdążyli się z nimi oswoić przedstawiciele zarówno świata biznesu, jak również młodzi i dynamiczni użytkownicy internetu. Potencjał kryptowalut ma w sieci tylu adwokatów, że nie ma sensu powtarzać argumentów „za”, tym bardziej, że nie ma jak określić górnej granicy, do której może dojść cena poszczególnych tokenów. Bitcoin, jako najbardziej z nich wszystkich znany, dzięki swojej marketingowej pozycji i rozpoznawalności ma największą kapitalizację.

Uznałem, że najlepiej poruszyć ważne z mojej perspektywy kwestie w postaci pytań i odpowiedzi. Dokładam starań, żeby stan wiedzy odpowiadał sytuacji z połowy 2017 roku, sytuacja w krypto jednak zmienia się szybko. Bitcoin warty jest ok. $3k, Ethereum ok. $350, kapitalizacja rozpoznawalnych kryptowalut oraz ich ekosystemów sięga kilkuset miliardów dolarów.

Czy Bitcoin to prawdziwa waluta?

Wbrew pozorom to ważne pytanie, szczególnie jeśli myślimy trochę dalej niż zyski z kapitału wpłaconego na kryptogiełdę. Pomimo powszechnego przekonania, że Bitcoin to waluta, nie jest to prawdą. Bitcoin to majątek, który nosi cechy potocznie rozumianego aktywa. Jest traktowany analogicznie do nieruchomości, czyli po prostu jako część dobytku – konsekwencją jest traktowanie bitcoina w kontekście opodatkowania tak samo jak innych części dobytku, np. nieruchomości. Różnica polega na tym, że dokumentacji podlega KAŻDA transakcja z realnym światem (np. kawa za bitcoin). Jest jeszcze gorsza konsekwencja – zdecydowanie trudniej jest odpisać jakiekolwiek straty z tradingu lub koszty.

Czy zdajesz sobie sprawę, że jeśli poważnie traktujesz swoje podatkowe dossier, to inwestycja w kryptowaluty jest zaskakująco trudna do wyjścia?

Domniemana deflacyjna natura Bitcoina (w której niejeden jest zakochany) jest sprzeczna z inflacyjną naturą świata. Entropia zwykle wygrywa – rzeczy dążą do rozkładu i potrzeba opłaconego wysiłku, żeby utrzymywać w działaniu skomplikowany system. Ile wiary pokładasz w ludzi, od których zależy działanie sieci – czy wiesz chociaż, kim są?

Co z prądem, który jest zużywany na mining?

Bitcoin, pomimo zachwytów z połączenia kryptografii, blockchainu, matematyki i innych technologii w oczach specjalisty IT jest raczej prymitywnym i dramatycznie redundantnym systemem bazodanowym. Geniusz Nakamoto zakładał prawdopodobnie, że komuna minerów/nodów opierałaby się na pobocznym wykorzystaniu zasobów procesorów/gpu, które działały i tak w desktopowych komputerach lub urządzeniach mobilnych. Dziś to ogromny biznes, kontrolowany przez kartele: producentów układów scalonych specjalnego przeznaczenia i kart graficznych, elektrowni i władz kontrolujących ceny energii. Stawką jest zapłata za znalezienie bloku oraz transaction fees, które stały się całkiem dochodowym biznesem. Aktualnie licytacja fee, pozwalająca na przesłanie bitcoinów przypomina bitwę o kliki, odbywającej się wewnątrz ekosystemu Google adWords.

Cały ten cyrk jest praktycznie absurdem w standardzie dzisiejszego IT. Taki projekt  mógł powstać jedynie w głowie kogoś, kto stracił wiarę w to, że wewnątrz organizacji można sobie zaufać – być może to geniusz, który rozpoznał potrzeby w czasach, które dopiero mają nadejść. Każdy z nodów przelicza dokładnie ten sam, stale przyrastający zbiór kluczy/wartości – nie jest to abstrakcyjna energia z gniazdka, to prąd wyprodukowany z węgla (Chiny), atomu, gazu i ropy. Tę energię można było wykorzystać do odżywiania, edukowania i leczenia ludzi, tymczasem jest bezpowrotnie lokowana w potwierdzanie transakcji. Osobne pytanie jest takie, czy kapitał ten został w momencie inwestowania zdradzony czy jest szansa na zwrot w postaci zapłaty za przyszłe transakcje? Świat ma tendencję do operowania na sensownych punktach odniesienia, z których najważniejszym jest energia. Do jego estymacji i analizy najczęściej stosuje się wielkości typu energy returned on energy invested, która z punktu widzenia rozwoju kryptowalut ma kluczowe znaczenie.

Zastanawiałeś się nad tym, że Bitcoin musi mieć wielkość bloku na poziomie określonym przez Satoshi, żeby był zdecentralizowany? Duże bloki oznaczają dużo mniej węzłów, ale za to profesjonalnych. Teraz już wiesz, dlaczego pytanie o energię jest najważniejsze dla przyszłości krypto.

Co może pójść nie tak z powodu ludzkiego czynnika?

Oprócz ryzyka systemowego, które istnieje w przypadku większość przedsięwzięć, głównym ryzykiem są sami użytkownicy. Dla formalności wypiszmy jednak co się dzieje w obszarze zwanym „algorytmem, który ogranicza podaż do 21 milionów”, głównie przez ludzi, którzy lekceważą głębsze techniczne i ekonomiczne czynniki. Mamy tutaj głównych aktorów, czyli tych, którzy utrzymują nody oraz prowadzą mining. Wbrew pozorom nie są to respektujące zaprogramowane zasady maszyny, tylko ludzie, prowadzący normalną działalność, z kosztami, przewidywanymi w excelowej tabelce zyskami, kredytami – pod różną, czasami bardzo egzotyczną postacią – na sprzęt, amortyzację i prąd. Mamy developerów, którzy nieustannie pracują nad utrzymaniem infrastruktury softwarowej i rozwoju, adekwatnie to tego, jakie wymagania stawia przed bitcoinem ekosystem. Mamy wreszcie aktorów pobocznych, czyli rządy, które aktywnie uczestniczą w rozwoju i ukierunkowywaniu sieci i duży kapitał, który wyznacza kierunek dokonuje wyboru.

Wreszcie najważniejsi, czyli użytkownicy kryptowalut. Nie da się ukryć, że główną rolę grają Chińczycy i nie jest wcale tajemnicą, że bycie członkiem zachodniej kultury, szczególnie po publicznej edukacji, znacząco redukuje szanse na jakąkolwiek świadomość jaką charakterystykę mają mieszkańcy Państwa Środka w kontekście inwestowania. Tłumacząc to bitcoinowym optymistom z EU i US jest to po prostu nieprzewidywalny hazard, który objawia się błyskawicznym napływem chętnych pieniędzy i pompowanie wybranego aktywa, po czym następuje odpływ do nowego aktywa. Co jest niezrozumiałe dla zachodniej kultury, to kolektywne pogodzenie się z faktem, że można wszystko stracić. Co więcej, nie jest to nie tylko przeszkodą w wejściu w ryzykowne aktywo, ale kapitał aktywnie poszukuje takich miejsc, pompując ceny do niewyobrażalnych poziomów w tempie błyskawicy (tempo jest czasem szybsze niż wzrost wykładniczy!). Chińskie główne giełdy historycznie potrafiły wzrosnąć dużo ponad 100% w mniej, niż rok. Filozofia „(Let others) get rich first” w połączeniu z ogólnym poczuciem interesu społecznego sprawia, że wszelkie inwestycyjne zasady tracą ważność. Tak samo, jak fundamentalne zasady czy racjonalna ocena planów rozwoju branży.

Kiedy kapitał odpłynie do innego aktywa wydaje się zasadnym pytaniem. Chyba nie dałeś się zwieść nieprawdziwym wycenom kryptowalut na coinmarketcap.com, które obliczają kapitalizację rynku na podstawie ostatniej transakcji? Zakładanie, że cała reszta ekosystemu zostanie sprzedana za taką sama kwotę (lub większą) to heurystyka, na której nie warto opierać strategii inwestycyjnej.

Jak zapewnić użytkownikom wsparcie w przypadku kradzieży?

System został zaprojektowany z myślą o tym, żeby takie przypadki pełniły rolę „edukacyjną”, czyli:

  • nie zabezpieczyłeś się odpowiednio,
  • nie pilnowałeś dokładnie swoich krypto,
  • to twoja wina,
  • nie trzeba było używać akurat tej giełdy,
  • dlaczego używałeś tego dostawcy,
  • trzeba było zrobić to,
  • trzeba było zrobić tamto,
  • nie trzeba było robić tego…

Trudna prawda jest niestety taka, że mechanizm ochrony jednostki w ekosystemie kryptowalut daje ogromną przewagę tym, którzy wykazują charakterystyczne cechy – zaawansowanie technologiczne i tendencje antyspołeczne. Psychologicznie, jest to rewanż nerdów na reszcie społeczności: w ramach odwetu za agresję (bullying), niezrozumienie, samotność – dostały władzę nad strukturą ekosystemu. W efekcie mamy brak wsparcia dla większości mniej biegłych technicznie, zarówno w korzystaniu i przechowywaniu, jak i kontroli podaży. Bo co to tak naprawdę znaczy „kradzież” bitcoinów? At the end of the day, it is all about that you are going to be loser this time….

Jak zapewnić prywatność, skoro wszystkie transakcje są widoczne w blockchainie?

Zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda bezpieczeństwo w systemie, który bardzo, bardzo powoli, ale nieodwracalnie się degeneruje? Witaj w świecie kryptowalut z publicznym ledgerem. Uwierzyłeś w zapewnienia, że potrzeba milionów lat do odczytania klucza prywatnego do konkretnego adresu bitcoin i przy aktualnym rozwoju technologicznym jest to prawda.

Jednakże, dużo zależy od zaufania między ludźmi. Ideologicznie, Bitcoin to wytwór umysłów geeków, niepotrafiących odnaleźć się w skomplikowanych strukturach społecznych, którzy zaprojektowali prawie doskonały i niezależny od ludzi system. System, który do skalowania pod potrzeby szerszego grona odbiorców wyrósł (a raczej obrósł dokoła rdzenia) ponad wyobraźnię twórców.

Publiczny ledger jest bazą adresów, które są hashami kluczy publicznych. Kiedy będziemy dysponowali zasobami, żeby przeliczyć (aktualnie jednostronną) zależność i do czego będziemy mogli ją wykorzystać?

Wszystkie adresy, które już wysyłały gdzieś środki musiały na potrzeby weryfikację transakcji ujawnić klucz publiczny. Do czego możemy w przyszłości wykorzystać bazę jawnych kluczy publicznych?

Monitorowanie ruchu internetowego przez providerów internetowych i węzły to dzisiejsza rzeczywistość. Jak myślisz, jak trudno jest powiązać strumień bitów, który pasuje do aktywności związanej z kryptowalutami do konkretnych komputerów?

Gdzie na mapie światowych finansów znajdzie się Bitcoin?

Nie wiem i nikt tego nie wie. Ze względu na deflacyjny charakter Bitcoin nie nadaje się do najważniejszych finansowych aktywności w komercyjnym kontekście, czyli do pożyczania (kto pożyczy aktywo, które „zawsze rośnie”? Gdy okaże się, że nie zawsze rośnie, to nie będzie chętnych na pożyczanie bo np. przeminie moda). Ze względu na publiczny i ciągle przyrastający ledger nie nadaje się do mikropłatności  – w dodatku w najważniejszych momentach system po prostu się zapycha.

Na aktualnym poziomie zaawansowania Bitcoin nadaje się świetnie do spekulacji. Przyniósł też wiele zysku i radości tym, którzy kupili odpowiednio wcześnie lub emitują własną kryptowalutę. Wiadomo też, że jesteśmy już  w fazie rozwadniania ekosystemów – widać to po ICOs, które skutecznie zbierają najluźniej zarządzany kapitał. Podobnie działają altcoiny, które reklamują się jak mogą, choć nie rozwiązują zbyt wielu nowych problemów.

Bitcoin is here to stay. Jednakże, Bitcoin i jego technologia nie są ważne. Ważna jest realna produkcja i energia, a nie jak od dziesięcioleci próbuje się wmówić światu: „financialization”, w szczególności wirtualna.

P.S. Dlaczego nic nie słyszeliście o tym, jak skończyła się (?) akcja z ransomware, czyli masowej akcji blokowania komputerów, rezultatem której było zapłacenie ponad milarda dolarów okupu w bitcoinie? Parę newsów i koniec, co?

###

Jesteś nowy w temacie Bitcoin? Sprawdź, czy możesz załapać się na darmowe bitcoiny.

Masz już kryptowaluty? Pamiętaj, żeby trzymać je w bezpiecznym portfelu bitcoin / ethereum.

 

 

Bitcoin

10/06/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Bitcoin – baza linków cz. 2

Kolejny wykres z możliwością rysowania dla techników https://bitcoinwisdom.com/markets/bitfinex/btcusd

Opinia z Maulidin Center na temat Bitcoin – Store of value? https://www.youtube.com/watch?v=LhQqctsEjAg (tldw; nie bardzo)

Kawałek propagandy od zerohedge, czyli na btc nie ma bańki http://www.zerohedge.com/news/2017-06-09/math-bitcoin-and-why-one-analyst-says-its-not-yet-bubble

Mempool size watch https://blockchain.info/pl/charts/mempool-size?timespan=1year

Jaki jest optymalny rozmiar bloku dla btc? http://www.coindesk.com/charts-determining-ideal-block-size-bitcoin/ (mój komentarz… taki, jaki jest? All things considered, im większy blok, tym mniejsza decentralizacja, aż do „value centers”, czyli kroczek od banków PS. Implementacja dynamicznego rozmiaru bloku, good luck).

Jeszcze jeden obserwator sieci http://bitcointicker.co/networkstats/

I ciekawe wykresy http://charts.woobull.com/ (m.in. transakcje na sekundę, fees vs block size, confirmation time, etc.)

 

 

 

 

 

 

tory kolejowe

03/06/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Jak sobie radzić ze straconymi okazjami inwestycyjnymi?

Rozmyślam czasem nad treścią, którą czytam w internecie – tak, nie tylko przeglądam… Zaskakująco duża część tzw. analiz ad hoc, czyli opinii internautów na gorące inwestycyjne temat, wyraża żal z powodu decyzji inwestycyjnych podjętych w przeszłości oraz wiele z nich występuje w połączeniu z koncepcją, którą w zamian ów inwestorzy zrobiliby (ale nie zrobili). O co chodzi?

Ze zjawiskiem straconej okazji spotykamy się praktycznie codziennie, najczęściej jednak komunikacja dotycząca tej kwestii odbywa się z naszym minionym „ja”. Mam tu na myśli np. dyskusje z samym sobą sprzed 3 godzin na temat nie rozpoczęcia konwersacji z potencjalnie atrakcyjnym nieznajomym, nie kupienia potrzebnego produktu podczas wczorajszych zakupów, etc. Dziwnym trafem, tzw. „ja trochę wcześniej” nie znalazłem energii, motywacji, zasobów intelektualnych do zrobienia czegoś, co „teraźniejsze ja” uważa za brakujące. Choć te objawiające się we postaci frustracji lub emocji niespełnione potrzeby zwykle odchodzą dość szybko, zastąpione przez nowe podniety (adaptacja…), to w świecie inwestowania i pieniędzy nie jest już tak łatwo.

Dlaczego nie jest łatwo? Zdaje się, że w grę wchodzi złowrogi mechanizm, w którym aparat poznawczy chce ukarać sam siebie za to, że stracił okazję na ewolucyjny sukces. Naturalny priorytet, który jest powyżej wszystkich dostępnych dla świadomości motywacji, coś w stylu rogu obfitości, który był na wciągnięcie ręki. Stracone okazje związane z pieniędzmi, które w naszej kulturze obiecują spełnienie dowolnych potrzeb, zwłaszcza ewolucyjnych, ściśle wiąże się z mechanizmami sterowania mózgiem. Mechanizm dopaminowy, który już wcześniej opisywałem np. w artykule o Pokemon Go, jest skalibrowany na to, co dramatycznie przekracza oczekiwania – i będzie rozregulowywał myślenie, np. motywując do reagowania w sytuacji, w której jest już dawno za późno na złapanie odjeżdżającego pociągu.

Ludowa mądrość głosi, że nie można mieć wszystkiego (co jest niefortunnie sformułowaną prawdą), a współczesność chce za wszelką cenę udowodnić, że jest inaczej: skracając dystans za pomocą technologii, ułatwiając dostęp, globalizując, coachując „you can do it”. Stąd, pierwszym krokiem do odzyskania sterowności spod zalewu hormonów i aktywatorów jest odzyskanie świadomości priorytetów – zakładając, że przypomnieliśmy sobie, że jesteśmy w świecie ograniczonych zasobów. Pamiętam, że najważniejszym zasobem jest czas, więc odcinam się od bodźców, które są triggerem emocji i myśli. Dzięki temu uwalnia się przestrzeń (mentalna, emocjonalna, energetyczna), która jest potrzebna do nowego startu.

Dalsze kroki zależą od typu osobowości, stylu życia, siły emocji towarzyszących wydarzeniom. Być może regrets są tak silne, że wybiorę się w misję, żeby oderwać się od poprzedniej rzeczywistości? Złote sztabki dla wszystkich, nie tylko dla mnie? Albo wręcz przeciwnie, odpoczynek, relaks, uwolnienie; zamiast gromadzenia zasobów – rozproszenie w celu zredukowania napięcia i przygotowania jeszcze większej przestrzeni pod nowe wyzwania? Liczy się rzeczywiste odcięcie od wirtualnej rzeczywistości wymyślonych, wirtualnych zysków. Jak zacząć? Najlepiej komuś o tym opowiedzieć…

Następny etap to żałoba. Często rozumie się to słowo jedynie w przypadku strat związanych z ludźmi, ale psychologicznie każda energia, która przepłynęła wymaga uwagi, szczególnie, jeśli dokonała w nas zmiany. Istnieje przekonanie, że mężczyźni mają trudności z przeżywaniem żałoby ze względu na brak aparatu poznawczego i językowego – znacznie utrudnia to komunikację z bliskimi i z samym sobą. Ten etap ma niejasną nazwę i jego przejście ma również bardzo osobiste cechy. Często wiąże się z pozostawieniem miejsc lub branż, wyjazdem, opuszczeniem, często jest przeciwnie, wymaga jeszcze większego zaangażowania w produktywne działania na tym samym polu. Bardzo ważne jest wsparcie z zewnątrz. Efektem tego etapu jest akceptacja i włączenie wyników tego wydarzenia do własnego życia, bagażu doświadczeń i wachlarza przebytych dróg. Z zaskoczeniem stwierdza się potem, że tak właśnie powstają blizny po walce, która wydarza się poza strefą komfortu.

Akceptacja niedoskonałości pozwala na zmniejszenie oczekiwań i uwolnienie przestrzeni pozwalającej po prostu funkcjonować. Stracone okazje, decyzje, które okazały się nietrafione to całkowicie normalne zjawiska. Być dla siebie łagodnym to dobry prezent na początek, przecież nie ma nic lepszego niż nowy start.

Porównanie monet XXX lat prl

30/05/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Monety XXX lat PRL – jak odróżnić stempel lustrzany od zwykłego?

Moneta XXX lat PRL jest jedną z najpopularniejszych monet ze srebra z okresu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Niewiele osób jednak pamięta, że oprócz standardowej wersji, bitej stemplem zwykłym istnieje też moneta bita stemplem lustrzanym. Podstawowa różnica oprócz wyglądu to nakład – stempel zwykły „wybił” 14 000 000 monet, natomiast stemplem lustrzanym wybito jedynie 6 000 monet. Wielka różnica w nakładzie odbija się w cenie.

XXX lat PRL

Z lewej moneta wybita stemplem zwykłym. Z prawej lustrzanka.

XXX lat PRL

Z lewej moneta wybita stemplem zwykłym. Z prawej lustrzanka.

Lustrzanka prezentuje się znakomicie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że w czasach Polskiej Republiki Ludowej technika wybijania monet była znacznie gorsza od współczesnej. Lustro nieźle odbija światło, szczegóły mają dużą wyrazistość i moneta wygląda świetnie „dla oka”.

Lustrzanka XXX lat PRL

Lustrzanka XXX lat PRL

Ceny monet bitych stemplem lustrzanym kształtują się na poziomie 10x cena monety bitej stemplem zwykłym. Biorąc pod uwagę różnicę w nakładzie, jest tutaj sporo miejsca na wzrost. Cały „rynek” lustrzanek XXX lat PRL jest wart dużo mniej, niż rynek zwykłych (200 zł x 6000 = 1 200 000 zł).

Jak odróżnić stemple? Głównym zagrożeniem jest potencjalna pomyłka wypolerowanego i nabłyszczonego stempla zwykłego. Warto zapamiętać, że stempel lustrzany w rzeczywistości odbija z dobrą dokładnością przedmioty przesuwane przed monetą. Wątpliwe egzemplarze warto wycenić z dyskontem na ryzyko, ponieważ lustro jest jedyną cechą odróżniającą typy monet – szczegóły awersu i rewersu są takie same.

XXX lat prl moneta

Z lewej lustrzanka. Z prawej stempel zwykły.

 

Bitcoin

24/05/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Bitcoin – baza linków

Śledzenie kursu bitcoin i kryptowalut

Większosć kryptowalut http://coinmarketcap.com

Bitcoin i główne giełdy: http://bitcoinity.org/markets

Widok tradera BTC https://tradeblock.com/bitcoin

 

Statystyki głównych kryptowalut https://bitinfocharts.com/

 

Giełdy kryptowalut

Porównywarka giełd https://www.bestbitcoinexchange.io/

 

Obliczanie opłat transakcyjnych: https://bitcoinfees.21.co/

Co zrobić, gdy opłata była za mała? https://hackernoon.com/holy-cow-i-sent-a-bitcoin-transaction-with-too-low-fees-are-my-coins-lost-forever-7a865e2e45ba

 

Info jak idzie porozumienie dot. przyszłości Bitcoin (unlimited, segwit, wielkość bloku) https://coin.dance/blocks

 

ripple logo

16/05/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Ripple – kryptowaluta czy bankowa kombinacja?

Ripple bije rekordy popularności, wyprzedził w kilka dni Ethereum w kapitalizacji całego rynku o kilka miliardów.

 

Lista kryptowalut

Łatwo wytłumaczyć płynięciem na fali pieniędzy od inwestorów, ale dlaczego akurat ta waluta jest z dużą przewagą na tak wysokim, drugim miejscu?

W dużym skrócie, Ripple to zaprojektowany dla banków i instytucji finansowych system rozliczeń, oparty na tokenach, których podaż jest kontrolowana przez twórców systemu. Projekt wystartował w okolicach 2004 roku. Ripple (XRP, credits, etc.) pełni funkcję ochronną w systemie rozliczeń transakcji, certyfikatów, IOU – każde rozliczenie pali bezpowrotnie pewną ilość Ripple. Gdy liczba transakcji mocno rośnie, mocno wzrasta również koszt, dzięki czemu na wypadek np. ataku DDOS atakujący szybko bankrutuje. System rozliczeń (account book – ledger) monitoruje status kont w systemie w celu wykrycia ew. problemów. Ripple możę pełnić również funkcję rozliczeniową, jeśli strony transakcji działają na różnych walutach – rozliczają się wtedy symetrycznie w XRP.

ripple logo

Na początku zostało powołanych do życia 100 billions XRP (jednostki wielkości stosowane USA): 100 000 000 000. 80 bilions zostało przekazane firmie Ripple Labs w celu finansowania rozwoju i dalszej dystrybucji. Jak widać na powyższym zestawieniu, aktualnie w cyrkulacji mamy 38 bilions. Pomimo tego, że transakcje w systemie pociągają za sobą niszczenie XRP, przyszłość waluty nie jest zagrożona, tym bardziej, że jednostka jest dalej podzielna (tzw. drops, czyli 0.000001 część Ripple). Fee może wynosić np. 10 drops.

Z powyższego wynika, że w Ripple dochodzi do pewnego rodzaju monopolu, w którym w rękach kontrolujących walutę znajduje się spora liczba jednostek waluty i możliwość decyzji kiedy i czy wypuścić je na rynek.

Jak często bywa w projektach technologicznych w XXI wieku, o sile projektu stanowią zaangażowani deweloperzy i ekipa skupiona wokół zarządzania, projektowania i finansowania. Ważna jest również branża, w której działają. W tym przypadku, opłacona ekipa i bankowość, w którą celują to dobry potencjał. Niestety ani ograniczona ilość monet, ani efekt wow, ani techniczne gimmicks nie robią już wrażenia nawet na szerokiej rzeszy zapaleńców, którzy likwidują lokaty w pogoni za spekulacyjnymi zyskami na egzotycznych krypto. W tym przypadku, drugie miejsce w kapitalizacji świadczy o tym, że siła stojąca za organizacją projektu jest już dawno w cenie.

Gdyby ktoś był jednak zainteresowany, dobrze jest zacząć od portfela pod własną kontrolą – software jest utrzymywane przez firmę GateHub.

 

10/05/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Miniatury Polskich Monet Obiegowych – niespodzianka kreatywna

Dziś o numizmatycznej ciekawostce – wybite przez Mennicę Polską Miniatury Polskich Monet Powszechnego Obiegu 2008. Trudna nazwa, a chodzi o zmniejszoną wersję monet, które co dzień spotykamy w obiegu. Monety zostały zmniejszone do 2/3 rozmiaru oryginałów i zestaw jest zamknięty w trwały holder.

Miniatury Polskich Monet Obiegowych

Miniatury Polskich Monet Obiegowych

Z punktu widzenia inwestora najważniejsze są liczby: zestaw kosztuje w różnych sklepach numizmatycznych od 45 zł do 75 zł, na allegro bliżej niższego końca widełek. Wg informacji ze sklepów zestaw jest dostępny od 8 lutego 2008.

W 2009 został wydany analogiczny blister w niebieskim kolorze, monety różnią się tylko rokiem. Oprócz wersji z metalów bazowych istnieje jeszcze wersja srebrna i złota – w drewnianym pudełku, z numerowanym certyfikatem. Z ciekawostek dotyczących opisywanego zestawu, znak identyfikujący mennicę (pod nogą orła) jest większy niż na oryginale, również ząbkowanie rantu zostało dostosowane do mniejszego rozmiaru monet.

Nakład wynosi 20 000 opakowanych zestawów. Do porównania monety znalezione w kieszeni.

Miniatury monet obiegowych polska

Moneto Obiegowe Polska - miniaturki

Miniatury Monet Obiegowych

Czy warto? Policzmy potencjał, gdyby udało się zdobyć pół nakładu – samego roku 2008 – w okolicy najniższej ceny z widełek, potrzeba na to około pół miliona złotych. Wynika z tego, że cały rynek tych miniaturek z tego roku wynosi ponad milion złotych (10 lat od emisji). W jakich okolicznościach warto myśleć o takiej inwestycji? Na przykład przewidując potencjał wzrostu zainteresowania takimi zestawami. Jaka jest szansa, że akurat ten zestaw zyska popularność?

Nie wiem, ponieważ przewidywanie jest trudne, zwłaszcza, jeśli dotyczy przyszłości. Chciałem napisać o czymś innym. Do czego można wykorzystać takie monetki? Zakładam, że mogę poświęcić parę zestawów, wyciągnąć je z holdera i zastosować poza numizmatycznym wszechświatem…

Mając w głowie, że miniatury monet NIE są prawnym środkiem płatniczym w Polsce, można spróbować zaprezentować je wśród znajomych lub nieznajomych, dorabiając różne historie o magicznym zmniejszeniu. W przypadku kłopotów z prawem lub policją faktem jest, że NBP wydał zgodę na wybicie tych monet. Ile jeszcze kreatywnych zastosowań może mieć ów niepozorny zestaw?

 

New York City taxi

28/04/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Inwestycja w licencję taksówkową w NY… Co mogło pójść nie tak?

Żółte taksówki to symbol Nowego Jorku. Mogłoby się wydawać, że tak charakterystyczna atrakcja, będąca jednocześnie realna usługą dla preferujących komunikację miejską ponad własne samochody mieszkańców to sensowny biznes. I tak było przez dziesięciolecia, aż nastała era współdzielonej ekonomii, w której żyjemy już od jakiegoś czasu.

Medallions to krótko mówiąc pozwolenia na żółtą taksówkę. Sprzedawane w NYC za $10 w 1937, ze względu na rozwój miasta i potrzeby mieszkańców stawały się coraz bardziej wartościowe i doszły to zapierających dech w piersiach cen rzędu miliona dolarów za pozwolenie w 2004. Najwyraźniej popyt ze strony klientów sprawiał, że zakup licencji oznaczał pewny biznes, przynajmniej w oczach inwestorów – średni przychód taksówkarza to ok. $90k, a zysk ok. $50k. Na wzrosty miały z pewnością wpływ również historycznie niskie stopy procentowe – byliśmy już po wielkiej bańce dot-com. Zmieniła się również struktura własnościowa (skąd to znamy?) – większość licencji należy to firm leasingujących, którzy podnajmują licencje indywidualnym taksówkarzom.

Po 2010 roku nastąpił schyłek biznesu: odejście klientów do usług współdzielonych (Uber. Lyft), odejście kierowców, spadek cen licencji. Zerohedge opisuje przypadek gościa, który zaniedbał research i nabył licencję jeszcze w momencie, gdy były drogie, a konkurencja ze strony Ubera była już widoczna.

Przyglądam się mechanizmom, które zachodzą pod powierzchnią rynku. Ze względu na cenę licencji na rynku dominowały firmy i fundusze inwestujące w floty taksówkowe i licencje. Podano przykład Melrose Credit Union, który pożyczył pieniądze na ten biznes i gdy niespłacone kredyty spuchły trzykrotnie musiał zwrócić się o wsparcie. Medallion Financial Corp. doznał ogromnego spadku cen akcji. Capital One też raportuje, że pożyczki związane z biznesem taksówkarskim performują gorzej, niż hipoteki po 2008 (NPR ponad 50% portfolio?!). Wisienką na torcie jest sprawa sądowa między wmanewrowanymi w licencje taksówkarzami i firmami a funduszem Platinum, do którego trafiały pieniądze z drogich licencji, poprzez fundusz RE White Rock Properties. Money’s gone.

Jakby tego było mało, w 2013 roku, w ostatnim rzucie upadającego rynku miasto wypuściło kolejną partię licencji, tym razem green cabs – Boro Taxi. Miały odpowiedzieć potrzebom mieszkańców pozostałych dzielnic (poza Manhattanem taksówki były trudniej dostępne). No i popyt na licencje był tak duży, że trzeba było przygotować kolejne partie licencji – ludzie liczyli na taki sam wzrost wartości, jak taksówek na Manhattanie…

Wnioski:

– charakterystyczne dla bańki i pękania bańki zachowania rynku i jego uczestników dały się zaobserwować również w przypadku „Medallion Bubble”,

– zwykle w opisach sytuacji brakuje ilościowego opisu rynku, szczególnie dotyczącego zaangażowania dużego kapitału (fundusze, skąd płyną pożyczone pieniądze i na jaki zwrot)

– rynek może wyglądać inaczej niż wydaje się na podstawie filmów lub tzw. wiedzy ogólnej (taksówkarze postrzegani jako indywidualni przedsiębiorcy, emigranci; w rzeczywistości rynek taksówkarki jest pochodną funduszy inwestujących w licencje i firm leasingujących licencje i samochody

– gdyby ktoś chciał zostać taksówkarzem w NYC, może nabyć licencję do innych niż Manhattan borough za mniej niż $1000

 

 

Dolar

12/03/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Darmowe bitcoiny

To nie clickbait!

Tytuł to nie jest clickbait. W rzeczywistości opisuję drogę do zdobycia darmowych bitcoinów – potrzeba jedynie mieć własny adres bitcoin i trochę czasu. Jest to od początku istnienia kryptowalut najprostszy i najpopularniejszy sposób na zdobycie niewielkiej ilości kryptowaluty, zorganizowany w celu popularyzacji technologii i umożliwienie użytkownikom testu przesyłania i korzystania z portfeli. Stąd, nie jest to sensu stricte „rozdajo” w stylu łap i uciekaj, a zorganizowana akcja minersów, early adaptersów, inżynierów wokół protokołu Bitcoin i biznesów zaangażowanych w kryptowaluty. Biznes będzie trwał dopóki będzie opłacało się „rozdawać” najmniejszą jednostkę rozrachunkową w ekosystemie bitcoin – czyli 1 satoshi (= 0.00000001). 1 satoshi to w momencie pisania trochę ponad jedna tysięczna centa (USA).

TLDR;

Na fali coraz wyższych cen btc przypominam sposób zdobycia za darmo niewielkich ilości bitcoin (i dogecoin). Celem jest uzbieranie wystarczającej liczby satoshi, żeby bez ryzyka przetestować właśnie wprowadzone oprocentowanie depozytu w btc (lokaty bitcoin).  Zbieranie polega na klikaniu w serwisie freebitco.in i uzbieranie minimalnego depozytu zajmuje ok. tygodnia. Poniżej znajdziesz: opis strony, opis ułatwień i sposobów na przyspieszenie zbierania, ogólne uwagi o ekosystemie bitcoin, obliczenia.

Koniec TLDR;

Bitcoin logo

Dlaczego akurat teraz?

Sam mechanizm nie jest czymś niezwykłym – rozdawanie bitcoinów jest, odkąd sięgam pamięcią, naturalnym sposobem propagowania kryptowalut. Pamiętajmy, że jest to sposób na zdobycie małej ilości kryptowalut i popularyzację bitcoina. Często rekomenduję ten sposób osobom, które mają czas i chęci do nauki podstaw nowej technologii, ale brakuje im motywacji. Ten poradnik ma służyć jako podsumowanie pomysłu oraz instrukcja w jednym – na początku był przeznaczony dla kręgu moich znajomych i osób, które pytały mnie o btc. Powolne dojrzewanie ekosystemu kryptowalut sprawiło, że początkowe usługi rozrosły się w złożone systemy spełniające coraz więcej potrzeb. Fakt wprowadzenia przez  providera darmowych bitcoinów usługi w postaci LOKATY bitcoin zrobił na mnie wrażenie. Zaufanie na rynku kryptowalut jest w permanentnym deficycie i każda usługa polegająca na zapłacie za przechowywanie pieniędzy budzi wielkie zainteresowanie – szczególnie świadczona przez gracza działającego od długiego czasu. Stąd zwyczajna usługa wypłacania drobnych ilości kryptowaluty w celach edukacyjnych, rozszerzona o możliwość deponowania bitcoin na stały procent stała się dużo bardziej warta uwagi. Zdecydowałem się odświeżyć opis i przybliżyć szansę uczestnictwa w rewolucji:  usługi potencjalnie bezpiecznych, nisko oprocentowanych depozytowych w świecie kryptowalut.

Dygresja: przyjrzyjmy się drugiej stronie transakcji. Oferta oprocentowanych depozytów, w czasie pisania to 4,08% rocznie, oznacza zwykle po prostu chęć zebrania kapitału:

  • Celem może być po prostu zarobienie na organicznym wzroście wartości waluty (w czasie pisania jesteśmy akurat znów w okolicach rekordowych wartości bitcoina, czyli 1300 dolarów za 1 btc)
  • Inny pomysł to zniechęcenie depozytariuszy do wypłat, za cenę ok. 4% w momencie, gdy bitcoin jest na szczytach cenowych
  • Być może firma ma w planach realizację projektu wymagającego większego kapitału do wydania lub większego bilansu. Podstawowe pomysły to inwestycję w rozszerzenie działalności wydobywczej kryptowalut (firma deklaruje, ze jej aktualny udział wynosi 0,18% całej mocy obliczeniowej ekosystemu bitcoin) lub inwestycje w inne kryptowaluty i ich infrastrukturę
  • Najprawdopodobniej firma ma już wystarczająco dużą bazę użytkowników (4+ miliony), choć serwis internetowy wymaga odświeżenia

Mam nadzieję, że podkreśliłem wystarczająco to „zwykle”. Na dzikim zachodzie kryptowalut nie mniej ważne jest sprawdzenie również prawdopodobieństwa „zwinięcia” działalności. Pierwszym sygnałem alarmowym jest fakt rozliczania dziennego, a nie przyjętego w bankowości miesięcznego (0.0109589% dziennie, przyznawane o losowej godzinie), choć może być to zastosowane ze względów marketingowych lub technicznych. Niemniej jednak kapitalizacja dzienna sprawi, że firma będzie winna użytkownikom więcej odsetek – z dnia na dzień depozyty będą wzrastały o wypracowany kapitał – pytanie, czy tempo przyrostu będzie zabójcze dla pomysłu oprocentowanych depozytów, np. w świetle spadku wartości btc? Czynniki, które warto obserwować to: sytuacja firmy, komentarze osób związanych z firmą, obserwacja branży i prowadzonych projektów, kurs bitcoina, opóźnienia w wypłatach depozytów, jakość supportu i czas odpowiedzi na pytania, etc. Koniec dygresji.

Darmowy bitcoin

Darmowe bitcoiny

Wracamy do rzeczywistości. Wiemy, że są darmowe bitcoiny w celach edukacyjnych i oprócz nowego doświadczenia pojawiła się dodatkowa motywacja – ta sama strona oferuje oprocentowane depozyty o realnej stopie procentowej. Świadomość dzikiego zachodu sprawia, że chcemy ryzykować jak najmniej, więc celujemy w najniższy pułap lokaty, czyli stan konta ponad 30 000 satoshi.

  1. Do rejestracji potrzeba adres bitcoin (jak zdobyć adres bitcoin?) i opcjonalnie adres e-mail.
  2. Rejestracja na stronie freebitco.in
  3. Po rejestracji liczymy…

Skrypt pozwala nam na dopisanie do naszego konta ok. 160 200 satoshi co godzinę (przy cenie bitcoin ok. $1250 $1000), a o ponownym otwarciu tej możliwości informuje stoper. Cena zależy od wartości bitcoina – liczba przyznawanych satoshi wzrasta wraz z tempem spadku wartości waluty i vice versa. Z jednego IP można zbierać satoshi jedynie na jednym koncie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby założyć konto również na telefonie komórkowym, który nie korzystając z domowego wifi umożliwia zbieranie satoshi w tym samym czasie. Nierealne jest utrzymanie tempa 20 wejść dziennie, ale wchodząc na stronę 6-8 razy dziennie na dwóch urządzeniach jesteśmy w stanie dotrzeć do poziomu 30 000 w nieco ponad tydzień (jeśli mamy szczęście i weryfikacja obrazkowa będzie prosta lub nie będzie się włączać, wszystko zajmie nam w sumie około godziny). Lokata aktywuje się automatycznie po przekroczeniu 30 000 satoshi i od tego momentu do stanu konta co dzień będzie dopisywane kilka satoshi. Voila – jak wszystko pójdzie dobrze, być może za kilkanaście lat wypłacimy sobie dobry obiad;) Albo doświadczymy kolejnego rollercoastera…

Klikamy - czasem dopisze szczęście

Czasem dopisze szczęście

Dla tych, którzy chcą więcej, niż minimum

Poniższa sekcja jest dla wytrwałych. Można różnorodnie wspomagać proces zbierania satoshi:

  • Wspomaganie się urządzeniami mobilnymi i rekomendowanie zbierania satoshi osobom, którym zapoznanie się z kryptowalutami przyniesie korzyści
  • Reward points, dzięki którym możemy np. wyciągać 10% / 50% / 100% więcej satoshi za każdym razem. Bardzo ważne jest zrozumienie, że zwiększony bonus można „wykupić” na 24 godziny (czyli na 23 zbiórki) i żeby maksymalnie go wykorzystać trzeba tego dnia częściej odwiedzać stronę
  • Bardziej zaawansowana strategia to wydawanie Reward points na… zdobywanie jeszcze więcej Reward points, żeby szybciej móc wymienić je na wspomniany przed chwilą bonus. Koszt tej wymiany zwraca się jedynie wtedy, jeśli odwiedzamy stronę nie mniej, niż 13 razy w ciągu 24 godzin
  • Najbardziej ryzykowny sposób to gra w „Multiply your BTC”, ale ze względu na to, że jest to gra o ujemnej wartości oczekiwanej rekomenduję taktykę „hit and run”, najlepiej od razu po wyjściu na minimalny plus. Uwaga, wciąga!
  • Do każdego rolla otrzymuje się bilety na cotygodniową loterię, w której można wygrać do kilku btc. Podczas jednego rolla zyskuje się do dwóch ticketów na loterię – niestety, zebranie tysiąca ticketów ma wartość oczekiwaną.. 5 centów USD. Można zatem bez żalu wyłączyć przydzielanie losów na loterię na rzecz Reward points (w sekcji „Profile -> Disable lottery”)

Ci, którzy regularnie klikają mogą rozważyć zwiększenie wysiłku – warto założyć konto na siostrzanej stronie popularyzujacej Dogecoin (link afiliacyjny), niegdyś popularną, alternatywną kryptowalutę. Do rejestracji potrzeba również  adresu doge.

Na komórce też da się zbierać darmowe bitcoiny

Na komórce też da się zbierać

Schemat dla najwytrwalszych wygląda następująco:

  • Zbieramy Reward points i wykorzystujemy je mniej więcej co dwa tygodnie na „Free btc bonus 500%, kosztujący 1200 Reward Points. Mamy 24 godziny, podczas których zbieramy 500% więcej z free rollów (20 wejść na stronę w 24 godziny jest super wynikiem). Zakładając, że roll to standardowe 160 satoshi, my dostajemy 800, czyli ok. 16 000 satoshi jednego dnia, z jednego konta. Jedna taka akcja i przekraczamy próg lokaty.
  • Wersja hardcore do wymiana Reward Points na jeszcze więcej Reward Points, w tym scenariuszu potrzebujemy co najmniej dwóch intensywnych dni – jednego, w którym zbieramy dodatkowe Reward Points (min. 13 wejść dziennie, ale realnie celuje się w więcej niż 20x), a kolejny dzień to dopiero „Free BTC bonus”.

Scenariusze dla najbardziej wytrwałych są sensowne jedynie w dwóch przypadkach – chcemy wymienić swój czas na oprocentowany depozyt i mamy zaufanie do firmy, że będzie w biznesie na tyle długo, żeby odsetki urosły do satysfakcjonującej nas wysokości bez dalszego wysiłku.

Podsumowanie

Rozpoczynam konkluzję od oczywistości. Nie zrobi się tutaj dużych pieniędzy, nie zrobi się tym sposobem nawet średnich pieniędzy. Jeśli liczysz na to, że zarobisz tym sposobem sporą kwotę, niestety zmartwię Cię. Lepiej zająć się rozwiązywaniem jakiegoś konkretnego problemu w ekosystemie kryptowalut lub spróbować pośrednictwa lub handlu. Jest już również za późno na program polecających – jest już zarejestrowanych ponad 4 miliony kont – wstawienie przeze mnie linków to próba oszacowania, ile zainteresowanych osób jest jeszcze poza ekosystemem bitcoin.

Zagrożeń i nieprzyjemności jest w tym scenariuszu jedynie kilka. Pierwszy to dyskomfort ze względu na pokusy, jakimi strona zachęca do grania w gry o negatywnej wartości oczekiwanej. Więcej przeczytasz o tym w artykule o błędach poznawczych w świecie bitcoina, tutaj krótko nadmienię, że neutralnym scenariuszem jest przegranie darmowego depozytu, a bardzo złym – przegranie własnego. Drugi ból to rozproszenie uwagi – to, czym płacimy za te krótkie momenty meldowania się po kolejne porcje darmowego depozytu. Przez ten prosty fakt ten sposób nie jest dobry dla tych, którzy potrafią bardziej ekonomicznie wykorzystać swój czas – lepiej po prostu kupić trochę bitcoinów na giełdzie lub ufundować pizzę znajomemu posiadającemu trochę kryptowaluty, w zamian za garść satoshi.

Powodem, dla którego warto spróbować jest możliwość uczestniczenia w kolejnym etapie rozbudowy bitcoinowego wszechświata – tym razem o nisko oprocentowane, potencjalnie bezpieczne depozyty. Poza tym, korzyści odczują ci, którzy bez bezpośredniej zachęty nie znaleźliby motywacji do nauki czym jest bitcoin, do zdobywania adresu, nauki jak się obsługuje portfel bitcoin, wysiłku wymyślenia i przeprowadzenia sposobu ochrony klucza prywatnego. Do wyklikania swoich pierwszych satoshi potrzeba przygotować podstawowy warsztat. Dzięki temu następne kroki – rejestracja na giełdzie, oddanie drobnych za piwo znajomemu z portfelem btc lub zakup drobiazgów za kryptowalutę stają się nagle łatwe i dostępne.

Bitcoin coin

11/03/2017
by Redakcja cenazysk.pl
0 comments

Jak zdobyć adres Bitcoin w 60 sekund?

Od posiadania adresu zaczyna się korzystanie z kryptowalut. Adres składa się z klucza prywatnego, który należy dyskretnie chronić i klucza publicznego, który jest identyfikatorem. Klucz publiczny przekazujemy drugiej stronie transakcji, żeby przetransferować na niego środki lub rozpoznajemy po nim dokonane transakcje.

Chociaż to adres w postaci klucza publicznego będziemy częściej widzieć i mogłoby się wydawać, że jest ważniejszy, to tak naprawdę jest to nieodwracalnie zakodowany klucz prywatny.

Jak się robi adres bitcoin?

  1. Najprościej wygenerować adres BTC za pomocą generatora adresów bitcoin BitAddress.org, działającego w przeglądarce internetowej po stronie klienta. Po wejściu na stronę wystarczy poruszać kursorem lub napisać kilka dowolnych znaków w celu dodania losowości… i gotowe. Adres, w postaci klucza publicznego i prywatnego zapisujemy jako pdf i chowamy w bezpiecznym miejscu. Przyda się skopiowanie części publicznej, która posłuży jako identyfikator lub bezpośrednio do transakcji. Zajęło krócej niż minutę, prawda?
  2. Najpopularniejsze serwisy obsługujące portfele bitcoin, takie jak http://blockchain.info, Coinbase również zapewniają obsługę adresów, włącznie z bezpiecznym przechowywaniem kluczy prywatnych. Nie polecam jako sposób na długoterminowe przechowywanie.
  3. Giełdy kryptowalut również dostarczą adresu bitcoin. Przyjmiemy na taki adres przelew kryptowaluty i pojawi się na naszym koncie w danej giełdzie – nie polecamy jednak tego sposobu!
  4. Portfel offline to jeden z bezpieczniejszych sposobów przechowywania bitcoina. Portfel w postaci urządzenia usb również ma adres – klucz publiczny, a klucz prywatny zapisany jest bezpiecznie w urządzeniu. Sprawdź test jednego z portfeli – Ledger Nano S.

Jak widać powyżej, mamy klika rozwiązań do wyboru. Polecam pełną kontrolę nad własnym portfelem, czyli najkrótszą drogę: wygenerowanie i zapisanie adresu przez przeglądarkę (punkt pierwszy powyżej). Napisz w komentarzach który sposób był dla Ciebie odpowiedni.